szamponetka! – kto w ogóle wymyślił takie durne słowo? właśnie przed chwilą usłyszałem w jakimś programie coś o szamponetce, stąd taka nagła frustracja. szamponetka… jasna cholera by ją wzięła. czy nie można tego czymś zastąpić? nawet, gdybym wymyślił nową nazwę, nie wyplenię teraźniejszej i tak szamponetka będzie prześladować mnie przez całe życie. a kto wie, czy aby nie przez następne?
gdzieś około tych dni, dwa lata temu, wprowadziłem się na wordpress’a. wszystkiego najlepszego blogu, mój ty przetrzymywaczu myśli i wydarzeń.
a jeszcze na dodatek, dzisiaj mam imieniny. przypomniała mi to ciotka, dzwoniąca rano. dziwne święto, obchodzone tylko dlatego, że akurat tak ma się na imię. dobrze, że mało kto, taki dzień świętuje.
i na sam koniec – tłusty czwartek? i że co ja mam niby, zjeść pączka? jeżeli tylko dobrze pamiętam, ostatniego pączka zjadłem równo rok temu. i jeszcze mówią, że ” w tłusty czwartek po prostu nie wypada zjeść pączka” no to, sorry winnetou.