50

11 listopad, 2007

Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu.
I zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia.
I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału – przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom.
Dość trudu cię kosztuje by co dnia zapomnieć o swej kondycji człowieka.
Teraz glina z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała.
Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali ciebie może kiedyś.

“Dzień świra” – reż. Marek Koterski


u mnie nic

Odpowiedzi: 2 do “50”

  1. hy.hy. Powiedział/a:

    oj, definitywnie musimy iść na to piwo. odezwę się, jak będę doma.

  2. hexus Powiedział/a:

    w niedzielę będzie. na tvp 1. o.
    * też chcę to piwo :<


Dodaj komentarz