wróciłem.
jak mi się teraźniejszość trzecioklasisty wymiesza z przeszłością wakacji, to zbiorę sie na notke i opiszę trochę mój pobyt w anglii.
a, jak na razie, walnąłem głową w mur rzeczywistośći. w pierwszych wniosków: potrzeba mi 10 rąk żeby wszystko ogarnąć. ale prognozy na przyszłość najgorsze nie są. s y s t e m a t y c z n o ś ć – podkreślić.
tymczasem tyle. nie wyczekujcie z niecierpliwośćią kolejnego wpisu.
“jak to się zwykło mawiać w anglii – good night”
7 wrzesień, 2007 @ 10:45 pm
Jjjjacccię!!! :D
8 wrzesień, 2007 @ 11:27 am
oo..witamy w szarej, nudnej polskiej rzeczywistości ;]