Archiwum dla wrzesień, 2007

48

17 wrzesień, 2007

no dobra. niby tam mówiłem, że coś tą Anglię opiszę. jednak tego nie zrobię. powód: nie-chce-mi-się :) o

już wystarczy tej Anglii. było, minęło. nie ma co opowiadać w nieskończoność. i tak już wszyscy, wszystko słyszeli. no może nie wszystko (bo nie da rady wszystkiego opowiedzieć), ale zdecydowaną większość.  wystarczy jak na razie. może mnie kiedyś weźmie na wspomnienia, to wtedy napiszę.

moja pasja – narzekanie. nie obejdzie się bez tego i tym razem.  zatem:  trzecia klasa, samo-przez-się rozumie, więc nie ma sensu, pisać tego że matura, prezentacja, i reszta. ale i tak to mnie nie kuje w bok tak bardzo, jak prawo jazdy – ot co. to mi doskwiera dopiero. za tydzień mam egzamin. i najbardziej boje się tego, że test obleje. chociaż jest jeszcze kwestia tego, że nie siedziałem za kierownicą, po powrocie. dni uciekają, a pan instruktor jakoś nie kwapi sie oddzwonić i mi powiedzieć dokładnie kiedy ma czas, mimo tego, że już 4 razy dzwoniłem do niego. i mówi: “oddzwonię jutro…”. więc wydaje mi się, że jak zdam to prawo jazdy to się troszkę stresować przestanę. troszkę.

jestem dumny z mojego, nowo-założonego konta bankowego. którego saldo wynosi zero zł przecinek zero zero gr. ale i tak jest przyjemnie :)

a jak już będę miał prawo jazdy, maturę za sobą i będę na liście przyjętych na pierwszy rok studiów, na technologii żywności i żywieniu człowieka, to czekają mnie iście cudowne wakacje. przynajmniej tak mi się wydaje.

dobra, idę do sklepu, bo mi temperatura na polu spada.

47

7 wrzesień, 2007

wróciłem.

jak mi się teraźniejszość trzecioklasisty wymiesza z przeszłością wakacji, to zbiorę sie na notke i opiszę trochę mój pobyt w anglii.

a, jak na razie, walnąłem głową w mur rzeczywistośći. w pierwszych wniosków: potrzeba mi 10 rąk żeby wszystko ogarnąć. ale prognozy na przyszłość najgorsze nie są. s y s t e m a t y c z n o ś ć – podkreślić.

tymczasem tyle. nie wyczekujcie z niecierpliwośćią kolejnego wpisu.

“jak to się zwykło mawiać w anglii – good night”